Szukaj

Menedżer z depresją

Ponad 60 proc. Polaków deklaruje objawy depresji. Wśród osób zarabiających powyżej 9 tys. zł objawy depresji wskazuje 35 proc., wynika z najnowszego badania przeprowadzonego dla platformy ePsycholodzy.pl. Według WHO za kilka lat depresja będzie najczęściej występującą chorobą na świecie.


Przytłaczająca większość menedżerów, którzy zgłaszają się do mnie z prośbą o konsultację kariery, prowadzi tryb życia zawodowego zwiększający prawdopodobieństwo wystąpienia depresji, choruje na depresję w wyniku doświadczeń zawodowych lub po przejściu depresji próbuje odbudować karierę zawodową.

Stres jest wpisany w charakter pracy menedżera. Kluczem wydaje się work life balance, jednak o tym jak trudno wprowadzić go w życie świadczy choćby fakt, że spośród tysięcy menedżerów, których poznałam przez ponad 20 lat pracy, zaledwie kilku osobom udało się go utrzymać. To tryb życia, który prowadziły one na długo (!) przed rozpoczęciem kariery zawodowej. Ceną równowagi jest zatrzymanie kariery o szczebel lub dwa niżej, niż wskazywałby na to potencjał kompetencyjny i intelektualny tych menedżerów.


Na szczególnie silną eksploatację zawodową narażeni są menedżerowie zatrudnieni w organizacjach w fazie intensywnego wzrostu (zwłaszcza start-up'ach) lub przebudowy, a także wciąż, w polskich firmach właścicielskich (zwłaszcza zarządzanych przez założycieli). Jednak nawet w organizacjach postrzeganych jako najlepsi pracodawcy zdarzają się szefowie o niskich kompetencjach przywódczych. Praca w ich zespołach jest torturą. Weryfikacja kompetencji takich przełożonych zajmuje zwykle minimum 2 lata.


Jeśli zaburzenie równowagi w życiu zawodowym jest poważne: wiąże się z długotrwałym uczuciem wyczerpania i/lub dużymi kosztami emocjonalnymi - zawsze poważnie odbije się ono na zdrowiu. Im później, tym mocniej.

Równowagę zawodową burzą:

  • nierealne do osiągnięcia cele biznesowe,

  • przeciążenie ilością zadań do wykonania,

  • przedłużająca się praca poza standardowymi godzinami,

  • poczucie permanentnej presji i braku wsparcia w organizacji,

  • mobbing,

  • seksizm i homofobia,

  • toksyczny przełożony,

  • współpracownicy grający nie fair,

  • molestowanie,

  • niejasny system oceny.

Pojawia się coraz intensywniejsze poczucie zmęczenia, braku sił, energii i entuzjazmu. Jednocześnie czas odpoczynku upływa na myśleniu o sprawach zawodowych. Mniej odpoczynku, słabsza regeneracja, gorsze odżywianie. Zmienia się sposób zachowania i wygląd menedżera. Popełnia błędy, gorzej kontroluje swoje emocje, traci obiektywny obraz rzeczywistości. Jednak ambicje, zobowiązania lub brak odwagi sprawiają, że tkwi w organizacji.


Poznałam osoby, które w toksycznej złotej klatce tkwiły latami. Im dłużej obawiały się zmiany, tym większej zmianie stawiały potem czoła. Im dłużej upuszczały sobie krwi, tym trudniej było im zdobyć siłę i determinację do przebudowy życia zawodowego.

Menedżer nie od razu orientuje się, że funkcjonuje w toksycznym środowisku. Do refleksji skłaniają dopiero bliscy lub poważne problemy zdrowotne. Przebudowa życia zawodowego staje się wówczas najważniejszym projektem w karierze. Tworząc przyszłość zawodową nie warto koncentrować się jedynie na przeszłości, ale należy wyciągnąć z niej wnioski. To czas na weryfikację źródeł zadowolenia, spełnienia i satysfakcji. Moment w życiu, system wartości, poziom odwagi, niespełnione ambicje to tylko część zmiennych, które należy uwzględnić wypracowując nowe i zdrowe scenariusze zawodowe. Zapraszam na konsultację.


127 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie